Różnice pomiędzy szkodą z OC i AC

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) różni się od autocasco (AC) przede wszystkim tym, że to pierwsze jest obowiązkowe i za jego brak grożą nam konkretne sankcje, natomiast ubezpieczenie AC jest rzeczą dobrowolną i indywidualną. Oczywiście to nie jedyne różnice między nimi. Jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat OC i AC – jak je kupić, żeby nie przepłacić albo ile wynosi składka w obydwu przypadkach, koniecznie zapoznaj się z treścią poniższego artykułu.

Czym jest ubezpieczenie OC?

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, czyli OC to obowiązkowe i regulowane przez ustawę ubezpieczenie dla posiadaczy pojazdów mechanicznych, także tych tylko garażowanych. Jeśli więc masz samochód lub motocykl, to niezależnie od tego, czy korzystasz z niego regularnie, czy też wcale, masz obowiązek płacenia składek OC. W przeciwnym razie musisz się liczyć z koniecznością uiszczenia opłaty karnej wymierzanej przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) oraz w przypadku spowodowania szkody komunikacyjnej, pokrycia jej kosztów z własnej kieszeni. Wysokość kary za brak OC zależy oczywiście od rodzaju pojazdu i czasu trwania karencji ubezpieczeniowej. Pamiętaj jednak, że nawet posiadając ważne OC, jeśli uciekłeś z miejsca zdarzenia, byłeś pod wpływem alkoholu lub wyrządziłeś szkodę umyślnie, będziesz i tak musiał zwrócić odszkodowanie, które zostało wypłacone poszkodowanemu. 

Ubezpieczenie autocasco – co to takiego?

Ubezpieczenie AC, czyli autocasco, to dobrowolna opcja, której brak nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji prawnych. Ubezpieczenie AC służy wyłącznie ochronie Twojego samochodu w przypadku szkody spowodowanej z Twojej winy. Pamiętaj jednak, że AC nie pokrywa kosztów leczenia lub rehabilitacji, ponieważ jest to ubezpieczenie o charakterze majątkowym. Autocasco wybiera się, uwzględniając swoje potrzeby – może na przykład zabezpieczać Twój samochód przed kradzieżą lub gwarantować holowanie w razie unieruchomienia pojazdu. Dokładne warunki autocasco są zawarte w OWU, czyli w dokumencie dotyczącym ogólnych warunków ubezpieczenia, z którym koniecznie trzeba zapoznać się przed podpisaniem polisy AC. 

OC i AC – podobieństwa i różnice

Jak pisaliśmy wcześniej, podstawową różnicą pomiędzy ubezpieczeniem OC i AC jest to, że – jako właściciel pojazdu mechanicznego – nie musisz mieć autocasco, ale OC już tak. Za brak AC nie poniesiesz żadnych konsekwencji, ale nieważne OC niesie ze sobą karę pieniężną, uzależnioną między innymi od rodzaju pojazdu oraz pokrycie kosztów szkody wyrządzonej osobie poszkodowanej z własnej kieszeni. Powodując wypadek i nie mając ubezpieczenia AC, nie zapłacisz kary, jednak jeśli Twój pojazd ucierpiał, również będziesz musiał naprawić go za własne pieniądze. Gdybyś miał autocasco, otrzymałbyś natomiast odszkodowanie na pokrycie strat. Znaczącą różnicą pomiędzy OC i AC jest także charakter ubezpieczeń. Autocasco jest wyłącznie ubezpieczeniem majątkowym, natomiast OC pokrywa nie tylko szkody na pojeździe, ale również koszty związane z pobytem w szpitalu lub rehabilitacją. Ubezpieczenie OC określa ustawa, dlatego żaden z ubezpieczycieli nie ma możliwości zmiany zakresutego ubezpieczenia. Polica OC może więc różnić się u poszczególnych towarzystw wyłącznie ceną. Autocasco natomiast u każdego z ubezpieczycieli wygląda trochę inaczej, a zakres polisy AC jest zawarty w OWU – dokumencie, z którym trzeba się zapoznać przed podpisaniem umowy. Kolejną różnicą jest podejście do szkody całkowitej, czyli sytuacji, w której naprawa się nie opłaca, ponieważ przewyższa wartość pojazdu. Odszkodowanie wylicza się, odejmując od ceny samochodu przed szkodą cenę wraku. Naprawa jest określana jako nieopłacalna, gdy jej koszt przekracza wartość samochodu przed szkodą dla OC – 100% i dla AC – 70%. Także suma ubezpieczenia, czyli górna granica wysokości odszkodowania jest inna w zależności od OC i AC. W autocasco jest to wartość pojazdu, w przypadku OC stawkę ustala państwo i jest ona taka sama dla każdego.

Jak wybrać OC a jak AC? 

Na koniec zastanówmy się, jak w takim razie wybrać najlepsze ubezpieczeni OC i AC. Wiedząc, że ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej we wszystkich towarzystwach ubezpieczeniowych wygląda tak samo, najrozsądniej wybrać to z najniższą stawką. Nie ma sensu przepłacać za coś, co jest regulowane odgórnie, zwłaszcza, że różnice pomiędzy stawkami sięgają często nawet kilkuset złotych. Co do wyboru autocasco, musisz przemyśleć, czego właściwie oczekujesz od tego ubezpieczenia i porównać kilka ofert. Tutaj akurat niska składka nie jest wyznacznikiem dobrej oferty, ponieważ może się okazać, że polisa dotyczy ubezpieczenia o mocno ograniczonym zakresie. Jeśli zastanawiasz się, czy w ogóle warto wykupywać ubezpieczenie AC, pomyśl, ile może kosztować Cię naprawa samochodu i czy warto narażać się na takie straty i nerwy. AC jest naprawdę przydatne, zwłaszcza kiedy do uszkodzenia pojazdu dojdzie z Twojej winy i gdy szkoda komunikacyjna przekracza wysokość składki.

Wiedząc, na czym dokładnie polega ubezpieczenie OC i jakie sankcje grożą w przypadku braku ważnej polisy, z pewnością będziesz pamiętał o regularnym opłacaniu składek. Jednak to, czy zdecydujesz się również na ubezpieczenie autocasco, zależy już tylko od Ciebie. Towarzystwa ubezpieczeniowe często mają oferty obydwu tych ubezpieczeń niejako „w pakiecie”, co często jest rozwiązaniem korzystniejszym, niż kupowanie OC i AC oddzielnie. Pamiętaj też, że jako sprawca szkody, którego pojazd również uległ zniszczeniu, nie będziesz musiał naprawiać go z własnej kieszeni, tylko dzięki autocasco, otrzymasz stosowne odszkodowanie. Twoje OC natomiast pokryje koszty szkody osoby poszkodowanej. Mamy nadzieję, że jeśli dotąd nie do końca wiedziałeś, jakie są między różnice, to po lekturze powyższego artykułu, zasady działania poszczególnych ubezpieczeń nie mają już przed Tobą żadnych tajemnic. 

Odszkodowanie komunikacyjne a samochód w leasingu

W ostatnich latach wzrosła liczba samochodów użytkowanym w leasingu. Przyczyną popularności takiego rozwiązania stosowanego przez przedsiębiorców może być fakt, że jest ono bardziej atrakcyjne niż zakup samochodu na kredyt albo przy pomocy własnych środków. Oczywiście samochód w leasingu, jak wszystkie inne pojazdy, może wziąć udział w wypadku, a co za tym idzie leasingobiorca ma prawo do odszkodowania. Likwidacja szkody w takim przypadku wygląda jednak nieco inaczej niż w przypadku standardowej procedury. Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jak przebiega cała procedura.

Zgłoszenie szkody

W przypadku zaistnienia szkody leasingobiorca zobowiązany jest do zgłoszenia tego faktu ubezpieczycielowi. Jeśli do wypadku doszło w skutek przestępstwa lub były ofiary w ludziach, należy również powiadomić odpowiednie służby, na przykład policję. Ważne jest, aby jednocześnie powiadomić o zaistnieniu szkody leasingodawcę. Większość firm ma przygotowany na taką okoliczność specjalny formularz, który należy wypełnić i odesłać. Znajdziesz go najprawdopodobniej na stronie internetowej finansującego. Liczy się czas – im szybciej powiadomisz towarzystwo ubezpieczeniowe i leasingodawcę, tym lepiej. Dlaczego? Ponieważ finansujący nie ma najnowszych informacji na temat aktualnego stanu samochodu, który użytkujesz i wszelkich wypadków z jego udziałem. Firma ubezpieczeniowa, która zaoferowała polisę autocasco włączoną do pakietu leasingowego, daje natomiast na zgłoszenie szkody konkretną ilość czasu. Oczywiście jest on ustalany indywidualnie przez każde towarzystwo ubezpieczeniowe, ale najczęściej wynosi zaledwie kilka dni od daty powstania szkody. 

Wypłata odszkodowania

Wypłata odszkodowania jest dokonywana na konto leasingobiorcy lub warsztatu, do którego trafiło auto. Zgody na przelew musi udzielić finansujący po przekazaniu mu szczegółów dotyczących zdarzenia i przebiegu całej naprawy. Może jej jednak nie udzielić, jeśli:

  • leasingobiorca nie płaci rat na czas;
  • umowa jest zadłużona;
  • leasingobiorca łamie zasady i postanowienia umowy leasingowej.

W takiej sytuacji udzielenie zgody może być uzależnione od uregulowania płatności przez leasingobiorcę. Gdy umowa jest zadłużona, finansujący ma również prawo wskazać towarzystwu ubezpieczeniowemu swoje własne konto w celu rozliczenia odszkodowania. Jednak trzeba pamiętać, że absolutnie nie zwalnia to leasingobiorcy z obowiązku naprawy uszkodzonego leasingowanego auta. Szczegółowe wytyczne dotyczące formy i warunków tejże naprawy reguluje specjalny dokument, dotyczący ogólnych warunków umowy leasingu – czyli tzw. OWUL. Leasingodawca może zażądać, aby szkoda na pojeździe została naprawiona w autoryzowanej sieci i nie ma w tym nic dziwnego – finansujący zabezpiecza się w ten sposób przed spadkiem wartości pojazdu, do którego mogłoby dojść w wyniku niefachowej naprawy.

Korzyści z ubezpieczenia AC

Tak się składa, że w przypadku leasingu, obie strony korzystają na ubezpieczeniu AC. Składki są już wliczone w raty i jest to standardowy element pakietu leasingowego. Dzięki temu leasingobiorca wie, że po pierwsze samochód zostanie sprawnie i szybko naprawiony, a po drugie likwidacja szkody nie nadwyręży firmowego budżetu. Fachowa naprawa jest jednak również w interesie finansującego. W końcu przez cały okres trwania umowy leasingu to on pozostaje prawnym właścicielem pojazdu i nie ma pewności, że klient na koniec zdecyduje się na wykup auta. Z tego powodu leasingodawcy zależy, aby w razie zwrotu, samochód trafił do niego w jak najlepszym stanie. 

Jak wygląda likwidacja szkody auta z leasingu?

Jak wspominaliśmy wcześniej, likwidacja szkody z AC może mieć charakter gotówkowy lub bezgotówkowy. Wszystko zależy od umowy ubezpieczenia autocasco i konkretnej sytuacji. W pierwszym przypadku pieniądze są wypłacane na konto leasingobiorcy, a w drugim naprawa odbywa się przez warsztat współpracujący z ubezpieczycielem. Nie mówimy tutaj oczywiście o sytuacji, w którym finansujący nie wyraża zgody na wypłatę odszkodowania, co szerzej omawialiśmy z innej części artykułu. Z tym też wiąże się obowiązek szybkiego zgłoszenia szkody leasingodawcy. To on – jako właściciel pojazdu – ma decydujący głos w sprawie losów wypłaty z autocasco, jednak najczęściej trafia ona do leasingobiorcy, który dzięki otrzymanym środkom, może dokonać naprawy auta.

O tym pamiętaj

Zapewne gdy decydujesz się na leasing samochodu, nie myślisz o tym, że być może w przyszłości spotka Cię likwidacja szkody z tytułu polisy AC. Jednak zawsze przed podpisaniem umowy z firmą leasingującą warto sprawdzić kwestie dotyczące naprawy samochodu oraz zapoznać się z dwoma dokumentami, które o tym mówią, a mianowicie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia (OWU) dla autocasco oraz ogólnymi warunkami umowy leasingu (OWUL), o którym wcześniej była mowa. W dokumentach tych znajdziesz między innymi informacje takie jak wskazówki na temat zasad zgłoszenia szkody, wypłaty odszkodowania i zatrzymania pieniędzy z AC przez leasingodawcę. Pamiętaj, że wszystkie kwestie nieuregulowane umową powinny zostać rozstrzygnięte w myśl przepisów kodeksu cywilnego.

Na zakończenie chcielibyśmy wspomnieć jeszcze o pewnych kwestiach, z których leasingobiorcy nie zawsze zdają sobie sprawę. Otóż istnieje na przykład coś takiego jak opłata za likwidację szkody częściowej w przedmiocie leasingu. Warto sprawdzić jej wysokość zanim wybierze się finansującego i zanim zajdzie konieczność likwidowania częściowej szkody komunikacyjnej. Także osoby, które są leasingobiorcami, a nie są tzw. vatowcami – czyli odliczają tylko 50% podatku VAT – powinni mieć się na baczności. Ubezpieczyciele często znajdują sposób, żeby wykorzystać poszkodowanych leasingobiorców, nawet w przypadku powstania szkody na pojeździe nie z ich winy, likwidowanej z OC sprawcy. A jeśli zastanawiasz się, czy wypadek spowodowany podczas prowadzenia auta w leasingu będzie miała wpływ na Twoją prywatną historię szkodową, to musisz wiedzieć, że różnie to bywa i zależy od konkretnego towarzystwa ubezpieczeniowego.  

Jakie sankcje grożą za brak ubezpieczenia OC?

Ubezpieczenie OC – czyli ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej – jest obowiązkowe dla każdego posiadacza pojazdu mechanicznego. Reguluje to  ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych. Jego ważność trwa 12 miesięcy.  Istota ubezpieczenia OC polega na tym, że gwarantuje ono poszkodowanemu otrzymanie rekompensaty dla poniesionych przez niego szkód w razie zdarzenia. A co w przypadku braku ubezpieczenia OC? Przeczytaj artykuł i dowiedz się jakie sankcje za to grożą.

Czemu tak ważne jest posiadanie polisy OC?

Posiadanie polisy OC jest swego rodzaju zabezpieczeniem, które daje nam to, że w przypadku wyrządzenia komuś szkody swoim samochodem, nie będziemy wyjmować pieniędzy z własnego portfela, ale szkoda zostanie pokryta właśnie z tytułu ubezpieczenia OC. A należy pamiętać, że koszty naprawy zniszczonego auta bądź leczenia i rehabilitacji osoby poszkodowanej potrafią być naprawdę wysokie. Poza tym brak ubezpieczenia OC wiąże się z karą pieniężną, którą może nałożyć policja, sprawdzając ważność polisy przy okazji kontroli drogowej lub Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, zajmujący się kontrolą wirtualnie, sprawdzając ciągłość polis OC zarejestrowanych w Polsce pojazdów.

Ile kosztuje kara za brak OC?

Wysokość kar za brak ubezpieczenia OC jest uzależniona od płacy minimalnej, a wpływ na konkretną kwotę ma zarówno wielkość pojazdu, jak i to, jak długo auto pozostawało bez opłaconej polisy. W roku 2019 rzecz wygląda następująco:

  • brak OC do 3 dni: 900 zł dla samochodów osobowych; 1350 zł dla samochodów ciężarowych, autobusów i ciągników i 150 zł dla innych pojazdów,
  • brak OC od 4 do 14 dni: 2250 zł dla samochodów osobowych; 3380 zł dla samochodów ciężarowych, autobusów i ciągników i 380 zł dla innych pojazdów,
  • brak OC powyżej 14 dni: 4500 zł dla samochodów osobowych; 6750 zł dla samochodów ciężarowych, autobusów i ciągników i 750 zł dla innych pojazdów.

Brak ubezpieczenia OC to naprawdę tylko pozorna oszczędność. Choć stawki są dość wysokie, nie warto zwlekać z ich regulowaniem, ponieważ w momencie wypadku, nie dość, że trzeba będzie zapłacić karę za przerwę w ubezpieczeniu, ale również czeka Cię pokrycie wszelkich kosztów naprawy uszkodzonych pojazdów oraz ewentualne koszty leczenia poszkodowanych. Jedyną „dobrą wiadomością” jest to, żekarę nakłada się tylko za okres, w którym nie było ubezpieczenia w roku przeprowadzenia kontroli, czyli jeśli kierowca nie będzie miał polisy od maja 2015 r. do września 2019 r., to w wyniku kontroli UFG w 2019 r. otrzyma jedynie karę za brak ubezpieczenia w 2019 r.

Dla porównania – w roku ubiegłym kierowcy samochodów osobowych płacili maksymalnie 4200 złotych kary, podczas gdy właścicielom aut ciężarowych bez ważnego OC groziła grzywna w wysokości 6300 złotych. 

Co jeszcze grozi za brak OC?

Należy pamiętać, że brak ważnego ubezpieczenia OC to nie jedyna sankcja, jaka grozi nam w przypadku kontroli. Powodując wypadek i nie mając OC, koszty związane ze spowodowanym przez nas zajściem ponosi wspomniany wcześniej UFG. Jednak  i tak potem zwróci się do nas o zwrot zapłaconej kwoty odszkodowania. Nie mamy więc szans na to, aby uniknąć odpowiedzialności ani za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC ani zobowiązania do pokrycia wyrządzonej szkody. Nie dość, że zapłacimy karę za przerwę w ubezpieczeniu, to będziemy jeszcze musieli pokryć pozostałe koszty z własnej kieszeni, czyli poniesiemy dużo większe straty niż w przypadku terminowego opłacenia nawet wysokiej składki OC.

Co zrobić, gdy zapomniało się zapłacić OC?

Jeśli zapomniałeś zapłacić składki w terminie, ale jeździsz tym samym samochodem już od wielu lat i wcześniej regularnie opłacałeś ubezpieczenie, Twoja polisa przedłuża się automatycznie. Nawet więc kilkunastodniowa zwłoka nie przyczyni się do nałożenia na Ciebie kary. Niemniej nie ominie Cię uregulowanie należności, ponieważ Twój ubezpieczyciel będzie cały czas przypominał Ci o braku płatności. W pozostałych przypadkach, jeśli zapomnisz przedłużyć OC nowo kupionego samochodu lub po prostu nie opłacisz jednej z rat za OC, jak najszybciej skontaktuj się ze swoim ubezpieczycielem. Jeśli nie masz czasu, zawsze możesz wykupić ubezpieczenie OC przez Internet.

Pamiętaj jednak, że są sytuacje, w których automatyczne przedłużenie polisy OC nie działa. Ubezpieczenie nie przedłuża się jeśli:

  • Kupiłeś używany samochód i korzystałeś z polisy poprzedniego właściciela;
  • Nie opłaciłeś składek za ubezpieczenie OC w ubiegłym roku, więc ubezpieczyciel wypowiedział umowę;
  • Wypowiedziałeś ubezpieczycielowi poprzednią umowę OC, a nie wykupiłeś kolejnej;

Czy można odwołać się od kary za brak OC?

Jeśli do tej pory nie byłeś tego świadomy, musisz wiedzieć, że możesz odwołać się od nałożonej kary za brak ubezpieczenie OC, jeśli została Ci niesłusznie przyznana. Masz na to 30 dni, a odwołanie musisz złożyć do UFG i na piśmie przedstawić dowody na to, że umowa OC została zawarta zgodnie z przepisami i że obejmuje ten rok kalendarzowy, w którym przeprowadzona została kontrola lub obowiązek posiadania polisy OC Cię nie dotyczył.

Czy kara za brak OC może zostać umorzona?

Właściwie nie ma możliwości, aby UFG anulował karę za brak ubezpieczenia OC. Jest jedna taka sytuacja, w której w myśl artykułu 94 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Fundusz może umorzyć karę w całości lub rozłożyć ją na raty, jeśli sytuacja materialna właściciela pojazdu bez ważnego OC jest wyjątkowo trudna. Artykuł stanowi bowiem, że:

„W uzasadnionych przypadkach, kierując się przede wszystkim wyjątkowo trudną sytuacją materialną i majątkową zobowiązanego, jak również jego sytuacją życiową, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny może umorzyć opłatę w całości lub w części albo udzielić ulgi w jej spłacie.”

Aby do tego doszło, należy zwrócić się do UFG z odpowiednim wnioskiem.

Brak ważnej polisy OC się nie opłaca

Pamiętaj, że jazda bez ważnego OC grozi wysokimi konsekwencjami finansowymi. Jeśli więc Twoja polisa kończy się w najbliższym czasie, już teraz pomyśl o jej przedłużeniu. Kary pobierane od kierowców nieposiadających polisy OC są naprawdę spore. Mowa tu nie tylko o pojazdach, które pozostają w ruchu. Każdy zarejestrowany samochód lub motocykl musi posiadać ubezpieczenie OC, niezależnie od tego, czy jest używany, czy nie. Od tych przepisów nie ma odstępstwa, a czasowe wyrejestrowanie pojazdów i motocykli zostało zniesione w 1997 roku. Dlatego jeśli posiadasz samochód osobowy lub jednoślad, którym nie zamierzasz już jeździć albo go sprzedaj albo opłacaj składki, ponieważ w przypadku kontroli poniesiesz takie same konsekwencje, jak w przypadku pojazdów pozostających w ruchu.

Przyczynienie się poszkodowanego do wypadku, a odszkodowanie

W przypadku stłuczki lub innego zdarzenia drogowego wydawać by się mogło, że sprawa jest jasna – mamy osobę poszkodowaną i sprawcę wypadku. Jednak istnieje jeszcze coś takiego, jak przyczynienie się poszkodowanego do wypadku, czyli jego wpływ na zaistnienie i wielkość szkody. Nie jest to oczywiście zawsze taka sama sytuacja, niemniej ma swoje konsekwencje w postaci zmniejszonego odszkodowania. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w poniższym artykule.

Co to jest przyczynienie się poszkodowanego do wypadku?

Zdarzają się sytuacje, w których osoby poszkodowane w wypadkach komunikacyjnych mają wpływ na zaistnienie lub rozmiar wypadku i powstałe w związku z tym szkody. Często niestety poszkodowani swoim nierozmyślnym zachowaniem stwarzają bardzo niebezpieczną sytuację na drodze, na przykład rozmawiając przez telefon i przyczyniając się tym samym do wypadku. Artykuł 362. Kodeksu Cywilnego mówi, że:

„Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu, stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.”

Oznacza to, że osoba poszkodowana, która przyczyniła się do powstania szkody jest współwinna i choć nadal przysługuje jej prawo do odszkodowania, może być ono odpowiednio pomniejszone. 

Co może zostać uznane za przyczynienie?

Za przyczynienie uznaje się takie zachowanie osoby poszkodowanej, które ma wpływ na powstanie i wielkość szkody oraz jest obiektywnie nieprawidłowe. Może to być więc nie tylko działanie, ale także zaniechanie, czyli nie podjęcie odpowiedniego działania, które wpłynęło na powstanie szkody. Przykładami takich sytuacji są:

  • rowerzysta jadący z telefonem komórkowym w ręku i piszący SMS-a; kierowca samochodu, który go potrąci w trakcie wyprzedzania innego pojazdu jest wtedy sprawcą wypadku, ale nierozważne zachowanie rowerzysty i brak skupienia na drodze zalicza się do przyczynienia ponieważ gdyby nie używał telefonu, nie doszłoby do wypadku;
  • prowadzenie auta pod wpływem alkoholu; nawet jeżeli nietrzeźwy kierowca nie jest sprawcą wypadku, fakt, że był po spożyciu, przyczyniło się do wypadku i powstania szkody;
  • wyprzedzanie „na trzeciego”; gdy kierowca, który miał możliwość zjechania na pobocze w momencie wyprzedzania się dwóch innych pojazdów, ale nie zrobił tego i doszło do wypadku, również uznaje się, że jest zarówno poszkodowanym, jak i że przyczynił się do zdarzenia, ponieważ, gdyby zjechał na pobocze, nie doszłoby do stłuczki;
  • nadmierna prędkość; jeśli dochodzi do wypadku, na przykład w sytuacji wymuszania pierwszeństwa, to choć sprawcą jest kierowca, który je wymusił, poszkodowany kierowca jadący z nadmierną prędkością (która jak wiadomo zwiększa ryzyko wypadku i wydłuża drogę hamowania) zostaje uznany za współwinnego, czyli przyczynił się do zdarzenia.

Postępowanie zakładu ubezpieczeń

Przede wszystkim zakład ubezpieczeń zwraca uwagę na to, czy poszkodowany, uprawniony do odszkodowania w jakikolwiek sposób przyczynił się do wypadku. Jeśli tylko uzna, że tak, wówczas wysokość wypłacanej należności jest dużo niższa, niż gdyby poszkodowany był zupełnie niewinny. Ubezpieczyciele rozróżniają przy tym dwie formy przyczynienia:

  • Przyczynienie się do powstania szkody w ogóle 
  • Przyczynienie się do zwiększenia rozmiarów szkody 

Aby przyczynienie mogło wpłynąć na prawo do odszkodowania i jego wysokość, niezbędne jest ustalenie jego stopnia oraz – co ważniejsze – związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem poszkodowanego a powstałą szkodą. Jeśli związek taki istnieje, wówczas można obniżyć odszkodowanie, jeśli go jednak nie ma, przyczynienie w ogóle się nie pojawia. Niestety w praktyce wielu ubezpieczycieli nie bada tego rodzaju związku, skupia się jedynie na niewłaściwym zachowaniu osoby poszkodowanej, uznając, że jest to wystarczający powód obniżenia odszkodowania albo odmowy jego wypłacenia.

Stopień przyczynienia

Nie istnieją żadne uniwersalne tabele procentowe stopnia przyczynienia, które pomogłyby w jego określeniu. Podczas ustalania stopnia przyczynienia bierze się bowiem pod uwagę zarówno wszystkie okoliczności zdarzenia, jak również te, które miały miejsce przed nim. Dopiero na tej podstawie można ograniczyć wysokość zadośćuczynienia, przy czym zawsze powinno to być poparte zindywidualizowaną oceną sytuacji. Trudno więc wskazać ogólne zasady obniżania należnego poszkodowanemu odszkodowania. Zawsze jednak może mieć to miejsce jedynie wtedy, gdy związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem poszkodowanego a powstałą szkodą jest taki, że gdyby nie konkretne zachowanie się lub zaniechanie poszkodowanego, to albo w ogóle nie doznałby on szkody, albo też jej wysokość byłaby mniejsza.

Konsekwencje przyczynienia się poszkodowanego do wypadku

Główną konsekwencją przyczynienia się poszkodowanego do wypadku i powstania szkody na pojeździe jest jego współwina, a co za tym idzie zmniejszenie kwoty należnego odszkodowania z OC sprawcy. Przyczynienie się poszkodowanego do spowodowania wypadku samochodowego, bądź zwiększenia rozmiarów szkody określa się procentowo, jednak nieustannie budzi to spory prawne z uwagi na konieczność indywidualnego podejścia do każdego zaistniałego zdarzenia. W praktyce wszystkie wypłacane poszkodowanemu świadczenia są zredukowane o określony przez zakład ubezpieczeń procent, co mimo licznych sprzeciwów jest najbardziej powszechną i najczęściej stosowaną przez sądy i zakłady ubezpieczeń praktyką. Na uwagę zasługuje fakt, że największy stopnień przyczynienia przyznaje się osobom nietrzeźwym.

Czy przyczynienie może pozbawić poszkodowanego odszkodowania?

Polskie prawo mówi, że nie można całkowicie pozbawić osoby poszkodowanej odszkodowania po wypadku w związku z jego przyczynieniem się do powstania szkody bądź zwiększenia jej rozmiarów. Taka sytuacja może mieć miejsce tylko w sytuacji, gdy wyłącznie winnym zaistniałego zdarzenia jest sam poszkodowany, czyli w przypadku, gdy jedyną przyczyną powstałej szkody jest wyłączna wina samej osoby poszkodowanej.

Podsumowując, przyczynienie się poszkodowanego do wypadku i powstania oraz wielkości szkody może wpłynąć na obniżenie wysokości odszkodowania. Jego stopień oraz wysokość pomniejszenia należności z tego tytułu określa ubezpieczyciel, a jeśli dojdzie do sporu – sąd. Oczywistym jest, że im większe przyczynienie się do powstania szkody tym niższe jest odszkodowanie. Oblicza się to procentowo. Pamiętaj, że ubezpieczyciel zawsze musi Cię poinformować, dlaczego chce wypłacić Ci obniżone odszkodowanie lub odmawia jego wypłaty. Masz prawo nie zgodzić się ze stanowiskiem ubezpieczyciela i odwołać się od jego decyzji lub skierować sprawę do sądu. 

Odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu na dziurawej drodze

Większość kierowców zdaje sobie sprawę ze stanu polskich dróg i tam, gdzie nawierzchnia jest wyjątkowo złej jakości, stara się jeździć jeszcze ostrożniej. Niestety nawet uważna jazda może nie uchronić przed uszkodzeniem pojazdu, co bywa często bardzo kosztowne w skutkach. Na szczęście dla kierowców, koszty związane z naprawą samochodu, mogą zostać pokryte przez podmiot odpowiedzialny za powstanie szkody. Przeczytaj artykuł i dowiedz się więcej. 

Kto jest odpowiedzialny za stan drogi?

Przed złożeniem wniosku o odszkodowanie należy zidentyfikować zarządcę drogi. Zgodnie bowiem z artykułem 20 ustawy o drogach publicznych:

„Do zarządcy drogi należy w szczególności: przeprowadzanie okresowych kontroli stanu dróg i drogowych obiektów inżynierskich oraz przepraw promowych ze szczególnym uwzględnieniem ich wpływu na stan bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym weryfikację cech i wskazywanie usterek, które wymagają prac konserwacyjnych lub naprawczych ze względu na bezpieczeństwo ruchu drogowego; wykonywanie robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających.”

Kierowca może się więc ubiegać o odszkodowanie od:

  • Generalnego Inspektora Dróg Krajowych i Autostrad, jeśli sytuacja miała miejsce na drodze krajowej;
  • Zarządu Województwa, jeśli samochód został uszkodzony na drodze wojewódzkiej;
  • Zarządu Powiatu w przypadku zdarzenia na drodze powiatowej;
  • Władz gminy: wójta, prezydenta miasta lub burmistrza, gdy do uszkodzenia doszło na drodze gminnej.

Jeśli będziesz mieć problem z ustaleniem rodzaju drogi, zawsze możesz zgłosić się do Wydziału Drogownictwa Starostwa Powiatowego albo zapytać policję lub straż miejską, którą warto wezwać na miejsce zdarzenia, o czym szerzej będzie mowa w dalszej części artykułu. 

Jak uzyskać odszkodowanie?

Aby zwiększyć swoje szanse na uzyskanie odszkodowania, warto zastosować się do tych kilku zasad:

  • Nie oddalaj się od miejsca zdarzenia – wszelkie czynności wykonaj w momencie powstania szkody;
  • Udokumentuj okoliczności zdarzenia – zrób zdjęcia, zarówno uszkodzonego pojazdu, jak i wadliwej nawierzchni; warto sfotografować każdy szczegół – im więcej zdjęć, tym lepiej;
  • Znajdź świadka – a najlepiej kilku; ich oświadczenia (najlepiej na piśmie), które potwierdzą Twoją wersję, będą działać na Twoją korzyść; pamiętaj, że jeśli to przypadkowi przechodnie, warto wziąć od nich dane teleadresowe; 
  • Wezwij policję lub straż miejską – być może będziesz musiał trochę poczekać na przyjazd tych służb, jednak notatka policyjna może Ci się bardzo przydać w ubieganiu się o odszkodowanie;
  • Sprawdź okolicę – poszukaj znaków drogowych; odnotuj, jakie ograniczenie prędkości obowiązuje na trasie, w której doszło do uszkodzenia Twojego pojazdu; dokładnie opisz stan nawierzchni (głębokość i wielkość dziury, jej usytuowanie w pasie jezdni);
  • Zachowaj rachunki – jeśli naprawiłeś szkodę we własnym zakresie i chcesz ubiegać się o zwrot pieniędzy, zarówno rachunki, jak i zrobione wcześniej zdjęcia będą miały kluczowe znaczenie. 

Ile trwa proces przyznania odszkodowania?

Po otrzymaniu kosztorysu naprawionego pojazdu możesz przekazać całą dokumentację wraz z wezwaniem do zapłaty odszkodowania zarządcy drogi. Z reguły posiada on polisę OC i Twoje roszczenia jako osoby poszkodowanej przekaże do odpowiedniego zakładu ubezpieczeń. Trudno oszacować, ile dokładnie potrwa cały proces, zwłaszcza, że  zarządca drogi na pewno będzie próbował udowodnić, że to Ty popełniłeś błąd. Jak sprawa potoczy się dalej zależy od wielu czynników. Urzędnicy mogą zaproponować Ci na przykład ugodę, ale mogą też Twoje roszczenia odrzucić. Możliwe również, że przyznana kwota nie będzie Cię satysfakcjonować, a wtedy możesz wystąpić o wycenę do rzeczoznawcy i zwrócić się z wnioskiem o wyrównanie odszkodowania przez zarządcę. Jeśli to nie pomoże, wtedy pozostaje już tylko dość kosztowna i długotrwała droga sądowa, nawet przez dwie, trzy instancje. 

Kiedy możemy nie otrzymać odszkodowania?

Powodów może być kilka. Jeśli nasza dokumentacja będzie niedokładna albo niekompletna, może zabraknąć dowodów, że to wadliwa nawierzchnia przyczyniła się do szkody na naszym pojeździe. Poza tym, jeżeli zarządca drogi udowodni nam, że to nadmierna prędkość była główną przyczyną uszkodzenia auta, wtedy również nie otrzymamy od niego pieniędzy na naprawę naszego samochodu. Także zły stan techniczny pojazdu oraz naruszenie przepisów w ruchu drogowym mogą mieć wpływ na nieuzyskanie odszkodowania. 

Bądź dokładny 

Im dokładniejsza i bogatsza będzie Twoja dokumentacja, tym lepiej. Może się okazać, że zostaniesz poproszony nawet o okazanie wedle wymienionych wedle kosztorysu części. Jednak Ty również możesz przedstawić swoje dodatkowe roszczenia. Musisz wiedzieć, że zarządca drogi jest zobowiązany do zwrotu kosztów związanych z holowaniem auta, jeśli szkoda okazała się na tyle duża, że było to koniecznie. Możesz nawet wystąpić o rekompensatę korzyści, które straciłeś w wyniku zdarzenia, jeśli tylko udowodnisz związek między tymi dwoma zdarzeniami. 

Jeśli do tej pory uważałeś, że ubieganie się o odszkodowanie za uszkodzenie samochodu z powodu wadliwej nawierzchni od zarządcy drogi to rzecz niemożliwa do zrealizowania, mamy nadzieję, że rozwialiśmy Twoje wątpliwości. Pamiętaj – zrób dużo zdjęć, zbierz dokumentację i poszukaj świadków, a Twoje szanse na otrzymanie zwrotu kosztów naprawy samochodu będą bardzo wysokie. Nie bój się dociekać swoich praw i zgłoś się do siedzimy zarządcy drogi. Tam zostaniesz poproszony o wypełnienie stosownego wniosku lub skierowany bezpośrednio do ubezpieczyciela zarządcy.